O wszystkim (Reklama: ,)

Pomyśl, że to tylko krótki skok w dal - poradził Bob.- Śliczne dzięki. Może i krótki, ale zapomniałeś, że mam pod sobą trzy piętra.Łapiąc z trudem równowagę, stanął na palcach i puścił poręcz. Oczy miał utkwione w sąsiedni balkon. Wiedział, że w żadnym wypadku nie wolno mu spojrzeć w dół. Wziął głęboki oddech i skoczył.Pod prawą nogą poczuł opór, ale lewa ześliznęła się z wąskiej krawędzi. Przez jedną straszną chwilę był pewien, że spada. W ostatniej chwili chwycił rękami poręcz. Kostki palców zbielały mu z wysiłku, kiedy podciągał się w górę. Udało się! Po chwili stał bezpieczny na balkonie pokoju 318.Popatrzył na przyjaciół, Jupiter niecierpliwie pokazywał pokój.- Miło widzieć, że się o mnie martwiliście - cierpkim głosem rzucił im Pete.Podszedł do drzwi i zerknął do środka. Wydawało się, że nikogo tam nie ma. Zaryzykował. Szklana tafla odsunęła się, nie wydając żadnego dźwięku. Jeszcze raz sprawdził. Pusto. Wszedł do środka.Tu i tam piętrzyły się stosy gotowych ilustracji wykonanych piórkiem.

 

(Reklama: )