O wszystkim (Reklama: ,)

Dzisiaj przeszło ich tędy co najmniej tysiąc. Byli grubi, grubsi i zupełne hipopotamy.- Ale wiesz - wtrącił się Bob - ten jest znany w waszym środowisku. Człowiek z brodą, pisze teksty...- Masz na myśli Franka Zapchajdziurę? Dlaczego twój kumpel nie mówił od razu? Kilka minut temu poszedł do restauracji.Znaleźli go tam i postanowili zjeść wspólnie lunch.Co powiecie na to, żeby usiąść na zewnątrz? - zaproponował Frank. - Stamtąd da się coś niecoś zobaczyć.Jupiter zgodził się natychmiast, licząc na spotkanie wspaniałej blondynki. Bob, który miał wciąż w oczach skok Pete’a, nie był aż tak chętny.Usiedli pod parasolem tuż przy krawędzi basenu przyglądając się, jak uczestnicy konkursu na najlepszy kostium paradują przed jury.Carne zamówił dwa hamburgery. Bob zadowolił się jednym. Jupiter z nieszczęśliwą miną przerzucał menu.- Czy są... kiełki? - wyjąkał w końcu do kelnera.- Jesteś znowu na diecie? - Bob starał się ukryć uśmiech. Jupiter stał się ostatnio równie znany ze swych drakońskich diet, co z detektywistycznych zdolności.- –

(Reklama: )