O wszystkim (Reklama: ,)
Trzeba by mieć specjalny sprzęt.Rozejrzał się po korytarzu i twarz mu się rozjaśniła. Przed pokojem numer 320 stał wózek pokojówki. Zapukał. Żadnej odpowiedzi. Nacisnął klamkę i jednej chwili znaleźli się w pustym pokoju.- I co teraz? - zapytał kwaśno Pete. - Chcesz się przebić przez ścianę?- To nie będzie konieczne - Jupe odsunął już szklane drzwi na balkon i wyjrzał przez barierkę.Pokój wychodził na wewnętrzny dziedziniec z basenem. Ale nie to interesowało Jupitera. Sprawdzał odległość do balkonu pokoju 318.- Nie więcej niż dwa metry. Łatwy skok. Trzeba tylko dobrego sportowca. Może najlepszego piłkarza z naszej drużyny piłkarskiej? Co o tym myślisz, Bob? - mrugnął do kolegi.- O nie - zaczął Pete. - Nie liczcie na mnie...Ale kilka minut później był już za barierką. Stał na wąskim pasku betonu trzy piętra nad ziemią i czuł, jak metalowa poręcz wbija mu się w uda.- Jak oni mnie w to wrobili? - mruczał do siebie, kurczowo trzymając się poręczy za sobą. - Zawsze jest tak samo. Wysportowany! A potem tylko: Przynieś! Dźwignij! A teraz: Skacz!-
